Czy filmy zmieniają życie?

Odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. Może nie o wszystkich filmach można tak powiedzieć z pewnością jednak wielu reżyserów stawia sobie za cel wpłynięcie na zmianę poglądów widzów. Poruszane tematy są bardzo różne: wojna, pokój, władza, wolność, miłość, nienawiść, śmierć i życie.
Jednym z takich filmów jest “Dwunastu gniewnych ludzi” w reżyserii Sidney’a Lumeta. Tytułowi gniewni ludzie to sędziowie przysięgli powołani do wydania wyroku w procesie o morderstwo. Chociaż sprawa wydaje się prosta i oskarżony ma dostać wyrok śmierci to jednak wątpliwości jednego z ławników doprowadza do dyskusji o przedstawionych w sądzie dowodach winy skazanego. W rzeczywistości dyskusja toczy się na temat sumienia, prawa do sądzenia innych i skazywania ich na śmierć.
Polskie kino też ma taką pozycję w swojej kinematografii. Mowa tu o kinowej wersji piątego odcinka cyklu “Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego. Młody chłopiec bestialsko morduje taksówkarza, a ocalić go przed najwyższym wymiarem kary stara się, bez rezultatu, młody prawnik. Dramat Kieślowskiego wywołał burzliwą dyskusję na temat polskiego prawodawstwa. Jak twierdzą eksperci pod jego wpływem rząd ogłosił moratorium na wykonanie kary śmierci. Od 1998 roku najwyższym wymiarem kary jest dożywocie.

Comments are closed.